Codzienność z samochodem elektrycznym — wywiad z naszym pracownikiem Adamem Grygierczykiem
Jeszcze kilka lat temu samochody elektryczne w Polsce były ciekawostką — dziś coraz częściej stają się realną alternatywą dla aut spalinowych. Jak wygląda taka zmiana w praktyce? Czy to się opłaca? Czy jazda elektrykiem wymaga kompromisów? Rozmawiamy z użytkownikiem aut elektrycznych – Adamem, który korzysta z nich już od 7 lat – prywatnie oraz służbowo.
Pamiętasz moment, w którym pomyślałeś: „to czas na elektryka”?
To był raczej proces niż moment. Pierwszy kontakt z samochodem elektrycznym miałem w 2019 roku, kiedy dostałem służbowego Volkswagena ID.3. Infrastruktura była bardzo słaba, a same auta nie były jeszcze dopracowane – elektromobilnośc się zaczynała się wtedy rozwijać. Jeździłem nim w dłuższe trasy, np. Śląsk–Łódź, i to wiązało się początkowo ze stresem.
Co było największym wyzwaniem na początku?
Zdecydowanie infrastruktura. Trasy planowało się pod ładowanie, często były kolejki, a sam proces ładowania – czasochłonny Do tego dochodziły problemy z oprogramowaniem auta.
Czy od razu byłeś przekonany do elektryków?
Nie. Właśnie przez te doświadczenia zdecydowałem się na etap przejściowy. Jako samochód prywatny nie kupiłem elektryka, lecz hybrydę plug-in w 2020 roku. Dopiero później, w 2021, kupiłem samochód elektryczny — Fiata 500e.
Jak wyglądało przejście na elektryka z auta spalinowego?
To duża zmiana, ale pozytywna. Dużym udogodnieniem jest cisza w samochodzie, płynność jazdy i brak typowej „obsługi” auta — żadnych wymian oleju, mniej serwisów. Mechanicznie te auta są dużo prostsze.
Czy zmienił się Twój styl jazdy?
Tak, stał się bardziej świadomy. Zwracasz uwagę na zużycie energii, planujesz trochę inaczej, ale to szybko wchodzi w nawyk.
Masz stację ładowania w domu — jak to wygląda w praktyce?
Zainstalowałem ją już w 2019 roku. To była jedna z najlepszych decyzji. Posiadam prostą wersją wallboxa, która jest podłączona do instalacji trójfazowej. Dzięki temu praktycznie nie korzystam z publicznych ładowarek na co dzień, nie licząc dłuższych tras.
Czy ładowanie stało się czymś naturalnym?
Tak — dokładnie jak ładowanie telefonu. Podłączam auto na noc i rano jest gotowe.
Ładuję głównie w domu, ale mam też dostęp do ładowarki w pracy. Ładowarka w pracy nie wpłynęła znacząco na moją decyzję o posiadaniu samochodu elektrycznego, ale jest to niewątpliwie plus, bo stanowi to dla mnie realną oszczędność.
Jak oceniasz rozwój infrastruktury dotyczącej samochodów elektrycznych?
Widzę ogromną zmianę na przestrzeni tych 7 lat. Jeszcze kilka lat temu podróż była wyzwaniem, dziś np. na trasie Katowice–Gdańsk ładowarki są co kilkadziesiąt kilometrów. Wcześniej planowałem trasę pod ładowarki, a i tak mogły pojawić się problemy, żeby do nich dojechać. Teraz wybieram sobie moje ulubione miejsca ze względu na różne czynniki, np. lubiane miejsce na obiad czy kawę przy okazji 😊
Czy nadal trzeba planować trasy?
Tak, ale nawigacje wbudowane w samochody mają coraz lepsze planery tras i w widzimy w czasie rzeczywisty, czy dana ładowarka jest dostępna. Dodatkowo można używać aplikacji zewnętrznych.
Czy auto elektryczne rzeczywiście jest tańsze w użytkowaniu?
W moim przypadku zdecydowanie tak. Rocznie oszczędzam kilkanaście tysięcy złotych na paliwie. Pamiętajmy, że ceny paliwa ostatnio znacząco wzrosły. Przy moim użytkowaniu samochodu i specyficznie tras, zauważam również oszczędności związane z serwisem auta.
A ile kosztuje serwis samochodu elektrycznego?
Przykładowo okresowy serwis Fiata 500e wykonywany w ASO 500e kosztował mnie ok. 500–600 zł.
Masz w domu fotowoltaikę – to duże ułatwienie.
Mam i uważam, że to dobre rozwiązanie, ale nie wpłynęło znacząco na moją decyzję o zakupie aut elektrycznych. Moja instalacja nie pokrywa całości zapotrzebowania na energię elektryczną.
Czy zasięg to realny problem?
Dziś raczej nie.
A dłuższe trasy?
Wymagają innego podejścia, ale nie są problemem. Trzeba po prostu robić przerwy — np. na kawę czy obiad — i wtedy ładować auto.
Podróżowałeś dalej?
Tak, nawet do Chorwacji. Tam akurat infrastruktura jest słabsza niż w Polsce, co było zaskoczeniem, ale podróż nie była problematyczna.
Są jakieś dodatkowe, może nieoczywiste zalety przy użytkowaniu elektryków?
Dużym udogodnieniem jest to, że za pomocą aplikacji w telefonie można zdalnie nagrzać lub schłodzić samochód.
Czy zauważasz niedogodności?
W okresie zimowym zasięg auta elektrycznego mocno spada, trzeba założyć, że będzie to nawet 30% zasięgu.
Wymień, proszę, jakie są największe zalety posiadania auta elektrycznego?
A minusy?
Jak wygląda eksploatacji baterii?
Przykładowo Fiat po 4 lata stracił ok. 8% pojemności baterii. Najważniejsze jest to, aby pamiętać, żeby samochód nie stał nieużywany długo z wysokim stanem naładowania (ponad 80%), ponieważ wtedy bateria degraduje najszybciej.
Czy wróciłbyś do auta spalinowego?
Nie. W tej chwili nie mam takiej potrzeby. Elektryki to rozwiązanie dla mnie.
Wdrożenie systemu WMS to proces obejmujący analizę, konfigurację, integrację i uruchomienie systemu zarządzania magazynem. Decydujące znaczenie dla powodzenia operacji ma właściwe przygotowanie organizacji i dobór modelu wdrożeniowego.
CZYTAJ WIĘCEJSystem WMS (Warehouse Management System) to oprogramowanie do zarządzania magazynem, które automatyzuje procesy logistyczne, kontroluje przepływ towarów i zapewnia pełną widoczność operacji w czasie rzeczywistym. Stanowi ono cyfrowe centrum dowodzenia magazynem, od przyjęcia towaru, przez składowanie, aż po kompletację i wysyłkę. Automatyzacja magazynu oparta na WMS to wymóg nowoczesnej intralogistyki, szczególnie w środowisku e-commerce i produkcji, gdzie liczy się szybkość, precyzja i skalowalność.
CZYTAJ WIĘCEJAutomatyzacja laboratorium to obecnie konieczność wynikająca z rosnącej liczby danych, wymogów jakościowych oraz presji na szybkość analiz. Olbrzymią rolę odgrywa tutaj LIMS (Laboratory Information Management System), czyli system, który integruje procesy, dane i zasoby w jednym środowisku.
CZYTAJ WIĘCEJ